- Kategorie bloga:
- "Sport :) ".127
- Górski.12
- Lublin.73
- noc.5
- Po mieście.79
- Portugalia.19
- Samotność.102
- Totalny luz :).10
- Vagabungus.1
- W górach.2
- Warszawa.106
- Z Elizą.4
- Z Kasią.6
- Z Kulą.2
- Z mamą.6
- z pulsometrem.69
- Z sakwami.5
- Z Włodziem.1
- Z Wojtkiem.1
Wpisy archiwalne w kategorii
Lublin
| Dystans całkowity: | 3356.73 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 123:50 |
| Średnia prędkość: | 27.11 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 60.30 km/h |
| Maks. tętno maksymalne: | 199 (101 %) |
| Maks. tętno średnie: | 181 (93 %) |
| Suma kalorii: | 95950 kcal |
| Liczba aktywności: | 73 |
| Średnio na aktywność: | 45.98 km i 1h 41m |
| Więcej statystyk | |
23.07.12
Poniedziałek, 23 lipca 2012 | dodano:23.07.2012 Kategoria Lublin
- DST: 28.65km
- Czas: 01:02
- VAVG 27.73km/h
- VMAX 42.80km/h
- Kalorie: 952kcal
- Sprzęt: Pellsik
- Aktywność: Jazda na rowerze
Z założenia miała to być super rekreacyjna wycieczka. Taka była dopóki nie zorientowałem się, że mam przeciętą oponę. Musiałem sprawnie jechać, żeby pojechać na resztkach powietrza :)
cad85
cad85
22.07.12
Niedziela, 22 lipca 2012 | dodano:22.07.2012 Kategoria Lublin
- DST: 54.86km
- Czas: 01:56
- VAVG 28.38km/h
- VMAX 42.20km/h
- Kalorie: 1775kcal
- Sprzęt: Pellsik
- Aktywność: Jazda na rowerze
Szybka jazda do Strzyżowic. Zjadłem dzisiaj mnóstwo lodów, stąd energia do jazdy :)
21.07.12
Sobota, 21 lipca 2012 | dodano:21.07.2012 Kategoria "Sport :) ", Lublin
- DST: 71.49km
- Czas: 02:26
- VAVG 29.38km/h
- VMAX 50.90km/h
- Kalorie: 2312kcal
- Sprzęt: Pellsik
- Aktywność: Jazda na rowerze
Trasa do Bychawy i powrót przez Niedrzwicę i Radawczyk. W drodze do Bychawy jechałem z szosowcem pełną gębą. Ogolone łydki i karbonowy rower. Dobra współpraca dała niezły wynik do Bychawy, a później już nam się nie chciało ścigac i sobie pogadaliśmy, gdzie są najlepsze asfalty :)
20.07.12
Piątek, 20 lipca 2012 | dodano:20.07.2012 Kategoria "Sport :) ", Lublin
- DST: 48.21km
- Czas: 01:45
- VAVG 27.55km/h
- VMAX 51.90km/h
- Kalorie: 1586kcal
- Sprzęt: Pellsik
- Aktywność: Jazda na rowerze
Szybki wypad do Nałęczowa przez Wojciechów i powrót Nałęczowską. Wiał silny wiatr ( w porywach ok 30km/h).
cad 76
cad 76
20.07.12
Piątek, 20 lipca 2012 | dodano:20.07.2012 Kategoria Lublin, Po mieście
- DST: 9.85km
- Czas: 00:20
- VAVG 29.55km/h
- VMAX 50.20km/h
- Kalorie: 319kcal
- Sprzęt: Pellsik
- Aktywność: Jazda na rowerze
Do brata powiesiac telewizor.
15.07.12
Niedziela, 15 lipca 2012 | dodano:15.07.2012 Kategoria Lublin, Z mamą
- DST: 14.56km
- Czas: 01:13
- VAVG 11.97km/h
- VMAX 24.60km/h
- Kalorie: 370kcal
- Sprzęt: Pellsik
- Aktywność: Jazda na rowerze
Bardzo miła i super spokojna jazda z mamą :)
14.07.12
Sobota, 14 lipca 2012 | dodano:14.07.2012 Kategoria "Sport :) ", Lublin
- DST: 163.80km
- Czas: 06:01
- VAVG 27.22km/h
- VMAX 52.30km/h
- Kalorie: 5420kcal
- Sprzęt: Pellsik
- Aktywność: Jazda na rowerze
Wyjazd do Siennicy Różanej w odwiedziny do Klaudii. Niestety duża częśc trasy wiodła przez krajową drogę, przez co nie mogłem się w pełni napawac jazdą. Początkowo miałem plan, żeby wracac przez Łęczną, ale to byłoby 20km dalej.. Nie chciało się już. Poza tym był kochany motyw jazdy pod wiatr i w jedną i w drugą stronę :).
PS. Niby nie było słońca a się zjarałem. Eh.
cad 76
PS. Niby nie było słońca a się zjarałem. Eh.
cad 76
12.07.12
Czwartek, 12 lipca 2012 | dodano:12.07.2012 Kategoria "Sport :) ", Lublin
- DST: 53.17km
- Czas: 01:49
- VAVG 29.27km/h
- VMAX 50.90km/h
- Kalorie: 1721kcal
- Sprzęt: Pellsik
- Aktywność: Jazda na rowerze
Do Bełżyc cały czas pod wiatr a powrót przez Wojciechów, Palikije z wiatrem :). W Lublinie dojechałem do Nałęczowskiej i powrót miastem.
11.07.12
Środa, 11 lipca 2012 | dodano:11.07.2012 Kategoria Lublin, Po mieście
- DST: 1.68km
- Czas: 00:05
- VAVG 20.16km/h
- Sprzęt: Pellsik
- Aktywność: Jazda na rowerze
Do sklepu po 4 marchewki :P
10.07.12
Wtorek, 10 lipca 2012 | dodano:10.07.2012 Kategoria "Sport :) ", Lublin
- DST: 92.39km
- Czas: 03:14
- VAVG 28.57km/h
- VMAX 48.10km/h
- Kalorie: 2988kcal
- Sprzęt: Pellsik
- Aktywność: Jazda na rowerze
Trening trochę na zmęczeniu, ale fajnie się jechało. Z mapą odkryłem troszkę nowego terenu. Wracałem z Bychawy przez Jabłonną. Fajne asfalty i dobra temperatura to wszystko czego potrzebowałem.


