Info

baton rowerowy bikestats.pl

 Moje rowery

KTM Strada 4000 2961 km
Cube 294 km
Trek 4000 1123 km
Elizabike 29 km
Pellsik 6510 km
Spec 259 km

 Znajomi

wszyscy znajomi(4)

 Szukaj

 Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy 1987poli.bikestats.pl

 Archiwum

 Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

"Sport :) "

Dystans całkowity:6225.52 km (w terenie 212.66 km; 3.42%)
Czas w ruchu:231:43
Średnia prędkość:26.87 km/h
Maksymalna prędkość:69.10 km/h
Suma podjazdów:229 m
Maks. tętno maksymalne:201 (104 %)
Maks. tętno średnie:181 (93 %)
Suma kalorii:178259 kcal
Liczba aktywności:127
Średnio na aktywność:49.02 km i 1h 49m
Więcej statystyk

18.10.12

Czwartek, 18 października 2012 | dodano:20.10.2012 Kategoria "Sport :) ", Samotność, Warszawa, z pulsometrem
  • DST: 57.02km
  • Czas: 02:05
  • VAVG 27.37km/h
  • VMAX 50.70km/h
  • HRavg 152 ( 78%)
  • Kalorie: 1716kcal
  • Sprzęt: Pellsik
  • Aktywność: Jazda na rowerze

15.10.12

Poniedziałek, 15 października 2012 | dodano:15.10.2012 Kategoria "Sport :) ", Po mieście, Samotność, Warszawa, z pulsometrem
  • DST: 42.44km
  • Czas: 01:32
  • VAVG 27.68km/h
  • VMAX 49.10km/h
  • Temp.: 20.0°C
  • HRavg 156 ( 80%)
  • Kalorie: 1292kcal
  • Sprzęt: Pellsik
  • Aktywność: Jazda na rowerze
Ostatni letni dzień tej jesieni.

11.10.12

Czwartek, 11 października 2012 | dodano:11.10.2012 Kategoria z pulsometrem, Warszawa, Samotność, Po mieście, "Sport :) "
  • DST: 18.16km
  • Czas: 00:39
  • VAVG 27.94km/h
  • VMAX 45.50km/h
  • Temp.: 7.5°C
  • HRavg 163 ( 84%)
  • Kalorie: 645kcal
  • Sprzęt: Pellsik
  • Aktywność: Jazda na rowerze
Najgorszy wyjazd rowerowy jaki pamiętam. Zimno i jazda w korku. Blee..

10.10.12

Środa, 10 października 2012 | dodano:10.10.2012 Kategoria "Sport :) ", Po mieście, Samotność, Warszawa, z pulsometrem
  • DST: 22.93km
  • Czas: 00:55
  • VAVG 25.01km/h
  • VMAX 45.90km/h
  • Temp.: 9.0°C
  • HRavg 164 ( 84%)
  • Kalorie: 912kcal
  • Sprzęt: Pellsik
  • Aktywność: Jazda na rowerze
Pierwszy przejazd po Warszawie. Trochę zimno, ale na szczęście ubrałem się odpowiednio.

21.09.12

Piątek, 21 września 2012 | dodano:21.09.2012 Kategoria z pulsometrem, Samotność, Lublin, "Sport :) "
  • DST: 50.94km
  • Czas: 01:39
  • VAVG 30.87km/h
  • VMAX 51.60km/h
  • HRavg 149 ( 77%)
  • Kalorie: 1228kcal
  • Sprzęt: Pellsik
  • Aktywność: Jazda na rowerze

17.09.12

Poniedziałek, 17 września 2012 | dodano:17.09.2012 Kategoria "Sport :) ", Lublin, Samotność, z pulsometrem
  • DST: 50.59km
  • Czas: 01:39
  • VAVG 30.66km/h
  • VMAX 44.70km/h
  • HRavg 148 ( 76%)
  • Kalorie: 1225kcal
  • Sprzęt: Pellsik
  • Aktywność: Jazda na rowerze
#lat=51.170321524849&lng=22.405828105469&zoom=12&maptype=ts_terrain

15.09.12

Sobota, 15 września 2012 | dodano:15.09.2012 Kategoria "Sport :) ", Lublin, Samotność, z pulsometrem
  • DST: 11.94km
  • Czas: 00:25
  • VAVG 28.66km/h
  • VMAX 42.10km/h
  • HRavg 181 ( 93%)
  • Kalorie: 400kcal
  • Sprzęt: Pellsik
  • Aktywność: Jazda na rowerze
Czasówka w Dysie. Czułem w nogach wyjazd w góry, ale ostatecznie nie było bardzo źle. (czas na 10,3km: 18:36)

12.09.12

Środa, 12 września 2012 | dodano:13.09.2012 Kategoria "Sport :) ", Samotność, z pulsometrem
  • DST: 122.60km
  • Czas: 05:15
  • VAVG 23.35km/h
  • VMAX 62.20km/h
  • HRavg 137 ( 70%)
  • Kalorie: 3430kcal
  • Sprzęt: Pellsik
  • Aktywność: Jazda na rowerze
Ostatni dzień w Bieszczadach nie obył się bez kłopotów. Droga zaznaczona na mapie jako asfaltowa była taką tylko na początku. Po paru kilometrach było już nieco gorzej i złapałem gumę. To kosztowało mnie niemalże 2 godziny straty (najpierw próbowałem uratować dętkę przy użyciu łatek, a później walczyłem ze źle ułożoną oponą i kiepską pompką z Lidla. Ufff...). Najważniejsze, że kontynuowałem jazdę. Odpuściłem sobie Muczne, ale zwiedziłem Dwernik, który miło wspominam.

11.09.12

Wtorek, 11 września 2012 | dodano:13.09.2012 Kategoria "Sport :) ", z pulsometrem
  • DST: 140.50km
  • Czas: 05:49
  • VAVG 24.15km/h
  • VMAX 68.30km/h
  • HRavg 140 ( 72%)
  • Kalorie: 4014kcal
  • Sprzęt: Pellsik
  • Aktywność: Jazda na rowerze
Drugi dzień w Bieszczadach. Wyjazd stosunkowo wczesny. Cel: przynajmniej mała pętla Bieszczadzka (okrojona o część północno-zachodnią). Z Polańczyka na północ do Uhercy Mineralnych. W Ustrzykach Dolnych zjedliśmy baardzo solidny obiad w Niedźwiadku i napakowani kaloriami wyjechaliśmy w dalszą podróż. W Czarnej przyszedł czas, żeby oddzielić chłopców od mężczyzn ;) Kula wybrał małą pętlę a ja skusiłem się na Wielką. Nie żałuję jechało się rzeczywiście świetnie. Niezapomniane widoki, asfalty, powietrze. Poezja.
#lat=49.173758420823&lng=22.665981453403&zoom=10&maptype=ts_terrain

10.09.12

Poniedziałek, 10 września 2012 | dodano:13.09.2012 Kategoria "Sport :) ", z pulsometrem
  • DST: 71.98km
  • Czas: 03:18
  • VAVG 21.81km/h
  • VMAX 68.10km/h
  • HRavg 139 ( 72%)
  • Kalorie: 2277kcal
  • Sprzęt: Pellsik
  • Aktywność: Jazda na rowerze
Pierwszy dzień w Bieszczadach. Wyjechałem z Kulą koło godziny 13:30 z Polańczyka i skierowaliśmy się w stronę Dołżycy. Wróciliśmy przez Cisną i Baligród, w którym skręciliśmy w prawo na Górzankę. Ostatni kawałek sprawił nam niespodziankę. Otóż ktoś zwinął asfalt. Jadąc powolutku daliśmy sobie jakoś radę.